18 lutego 2010
Jest po 21ej. Żona śpi, dzieci dzięki Bogu nie mamy. Tylko komputer i ja. Jak za starych dobrych czasów.
"Jestem programistą" - to zdanie było dla mnie jak tarcza. Tłumaczyło moje miejsce na ziemi. Może i jestem do dupy we wszystkich pozostałych dziedzinach, ale w tym jednym jestem dobry. Od kiedy poznałem Ją, to zdanie nie wystarcza.